AIPAC
Amerykański Komitet Spraw Publicznych Izraela - najskuteczniejsza i najlepiej zorganizowana organizacja lobbystów w USA.
AIPAC - Amerykański Komitet Spraw Publicznych Izraela (American Israel Public Affairs Committee), założony jako Amerykański Komitet Syjonistyczny ds. Spraw Publicznych, powstał w dużej mierze w odpowiedzi na „potrzebę profesjonalnego lobbingu w Kongresie USA na rzecz młodego państwa Izrael” po „incydencie” w Qibya w 1953.
12 października 1953 grupa zamachowców (fedainów) przeniknęła z Jordanii i dotarła do izraelskiej wioski Yehud, gdzie wrzucili granat do domu żydowskiej rodziny, zabijając matkę i dwoje małych dzieci. W ramach operacji odwetowej „Shoshana” izraelskie siły pod dowództwem młodego wówczas majora Ariela Sharona, zaatakowały wioskę Qibya na Zachodnim Brzegu (wówczas pod kontrolą Jordanii), gdzie żołnierze izraelscy zabili co najmniej 69 cywilów, w większości kobiet i dzieci. Zniszczono lub wysadzono w powietrze ok. 45–50 domów, szkołę i meczet. Atak był celowo nieproporcjonalny – zgodnie z ówczesną izraelską polityką „odwetów” Ben-Guriona, która zakładała, że silne uderzenia odstraszą dalsze ataki graniczne.
Incydent wywołał oburzenie na świecie - Rada Bezpieczeństwa ONZ uchwaliła rezolucję potępiającą Izrael (z poparciem USA), amerykańska prasa (m.in. Time Magazine) opisywała masakrę w ostrych słowach: „strzelali do każdego mężczyzny, kobiety i dziecka, jakiego znaleźli”, a administracja Dwighta D. Esenhowera wyrażała podejrzenia, że istniejące organizacje żydowskie (jak American Zionist Council – AZC) są finansowane przez rząd Izraela i rozważała zmuszenie ich do rejestracji jako agenta zagranicznego (FARA - Ustawa o rejestracji agentów zagranicznych).
W USA pojawiła się fala negatywnej prasy i presji dyplomatycznej na Izrael. Wtedy właśnie Isaiah L. Kenen, lobbysta pracujący dla izraelskiego MSZ i Jewish Agency, uznał, że potrzebna jest profesjonalna, oddzielona struktura do obrony wizerunku Izraela w Kongresie i mediach USA, i założył Amerykański Komitet Syjonistyczny ds. Spraw Publicznych (w 1959 roku nastąpiła zmiana nazwy na Amerykański Komitet Spraw Publicznych Izraela - AIPAC) – organizację skupioną wyłącznie na lobbingu w Waszyngtonie, która miała działać jako „amerykańska grupa obywateli wspierających Izrael”, co pozwoliło uniknąć rejestracji FARA.
Prawdziwy przełom nastąpił po wojnie Jom Kippur (1973) i arabskim embargu naftowym – AIPAC przekonało Kongres do masowej pomocy wojskowej i gospodarczej dla Izraela. W październiku 1973 Egipt i Syria zaatakowały Izrael (w święto Jom Kippur). Początkowo Izrael poniósł duże straty, ale ostatecznie wygrał dzięki ogromnemu wsparciu USA. W odpowiedzi na pomoc USA dla Izraela, Organizacja Arabskich Krajów Eksportujących Ropę wprowadziła całkowite embargo na eksport ropy do USA i wybranych krajów wspierające Izrael, jednocześnie ograniczając produkcję, co spowodowało wzrost ceny ropy z 3 USD do 12 USD za baryłkę, kolejki na stacjach benzynowych i recesję w USA. Kryzys energetyczny, który wstrząsnął Zachodem i zmusił do rewizji polityki zagranicznej. Wojna i embargo paradoksalnie wzmocniły AIPAC: pokazały, że organizacja potrafi działać w ekstremalnych warunkach, mobilizować ponadpartyjną koalicję i przekonać Kongres mimo presji ekonomicznej i dyplomatycznej.
Lata 80–90 to eksplozja wpływu AIPAC, która z małej, niszowej organizacji lobbystycznej przerodziła się, pod kierownictwem Thomasa A. Dine’a, w jedną z najpotężniejszych i najbardziej skutecznych grup nacisku w Waszyngtonie. Budżet AIPAC wzrósł z ok. 750 tys. USD na początku lat 80. do ponad 7 mln USD w szczytowym okresie końca dekady. Członkostwo wzrosło z kilkunastu tysięcy do ponad 50 tys. osób. Dine zbudował sieć kontaktów w Kongresie - strukturę, w której na każdego senatora (100 członków Senatu) i każdego kongresmena (435 członków Izby Reprezentantów) przypadało 5–15 kluczowych kontaktów (lokalnych aktywistów, darczyńców, liderów społeczności żydowskiej lub pro-izraelskiej w ich okręgu/stanie). Te osoby utrzymywały bezpośredni, osobisty kontakt z politykiem – dzwoniły, spotykały się, pisały listy, organizowały spotkania. Stworzono także programy edukacyjne w dużych miastach USA. AIPAC zaczął monitorować głosowania, dostarczać gotowe teksty rezolucji i wywierać presję na kandydatów w kampaniach. Coroczne konferencje (Policy Conference) stały się wydarzeniem przyciągając tysiące uczestników (w tym setki kongresmenów i senatorów). Konferencja stała się miejscem, gdzie przemawiali prezydenci, kandydaci prezydenccy i liderzy obu partii. Była to największa regularna demonstracja ponadpartyjnego wsparcia dla Izraela. AIPAC stał się symbolem organizacji „nie do ruszenia” – kandydaci bali się konfrontacji i etykiety „antysemity”.
W 2005 roku nastąpił jeden z najpoważniejszych kryzysów wizerunkowych w historii AIPAC – tzw. sprawa Lawrence’a Franklina lub wielki skandal szpiegowski. Sprawa dotyczyła przekazywania tajnych informacji USA o polityce wobec Iranu i Iraku. Nie chodziło o klasyczne szpiegostwo (nikt nie został oskarżony o przekazywanie informacji wrogiemu państwu w sensie zdrady), ale o naruszenie Espionage Act z 1917 r. (przekazywanie tajnych informacji osobom nieuprawnionym). Lawrence Franklin analityk Pentagonu ds. Iranu spotykał się wielokrotnie z Stevenem Rosenem, dyrektorem ds. polityki zagranicznej AIPAC i Keithem Weissmanem (starszym analitykiem ds. Iranu w AIPAC). Według oskarżenia Franklin przekazał tajne dokumenty i dane o zagrożeniach dla sił USA w Iraku, polityce wobec Iranu oraz potencjalnych atakach na siły amerykańskie.
Jednak już w latach 2010–2020 AIPAC staje się absolutną potęgą - osiągając szczyt wpływu w Waszyngtonie – stał się jednym z najskuteczniejszych i najlepiej zorganizowanych lobbystów w USA, z budżetem rosnącym do dziesiątek milionów dolarów rocznie, rozbudowaną siecią oddolnego wsparcia i bliskimi relacjami z liderami obu partii. Organizacja utrzymywała wizerunek ponadpartyjny, co było jej kluczową strategią: działała zarówno z Demokratami, jak i Republikanami, zapewniając, że wsparcie dla Izraela pozostaje poza codziennymi podziałami partyjnymi. AIPAC uruchomił jedną z najbardziej intensywnych kampanii w historii Citizens for a Nuclear Free Iran (szacunkowo 20–40 mln USD na reklamy TV, gazety i lobbying w 35 stanach, mobilizował 100 000 członków do spotkań z każdym kongresmenem i senatorem (w biurach w Waszyngtonie i okręgach wyborczych). AIPAC skutecznie lobbował za utrzymaniem i zwiększeniem finansowej - Izrael otrzymywał największą pomoc wojskową spośród wszystkich krajów (ok. 3,8 mld USD rocznie w latach 2010–2020).
W grudniu 2021 AIPAC ogłosił rewolucyjną zmianę strategii: po raz pierwszy w historii założył własny PAC (AIPAC PAC) oraz super PAC o nazwie United Democracy Project (UDP). PAC to skrót od Political Action Committee (Komitet Działania Politycznego), organizacja, która zbiera pieniądze od wielu darczyńców (osób, firm, związków zawodowych itp.), a potem przeznacza je na wsparcie (lub atakowanie) kandydatów w wyborach, partii politycznych, inicjatyw referendalnych czy konkretnych ustaw.
To pozwoliło organizacji na bezpośrednie wydawanie milionów dolarów na kampanie wyborcze – wcześniej AIPAC skupiał się wyłącznie na lobbingu i bundlingu (zbieraniu darowizn od darczyńców dla kandydatów), ale nie mógł sam wydawać na reklamy. W 2022 roku UDP wydał ok. 32,9 mln USD (w tym 26,1 mln na reklamy wspierające lub atakujące kandydatów atakujących lub krytykujących Izrael.
W wyborach w USA w 2024 roku (cykl 2023–2024) AIPAC PAC i super PAC United Democracy Project razem wydali prawie 127 milionów dolarów stając się największym pojedynczym graczem, rozdając pieniądze tym, których popierał – głównie umiarkowanym Demokratom (i niektórym Republikanom) – ok 52–55 milionów dolarów, oraz na reklamy telewizyjne, ulotki, mailingi – w tym bardzo dużo negatywnych reklam przeciwko kandydatom, których AIPAC uznał za zbyt krytycznych wobec Izraela. Dotychczas żadna inna organizacja skupiona na jednym temacie (np. broń, aborcja, klimat, związki zawodowe) nie wydała w jednym cyklu wyborczym tylu pieniędzy.
Jednocześnie rośnie liczba krytyków, którzy oskarżają AIPAC o „kupowanie” Kongresu i działanie w interesie obcego państwa. Jednym z najbardziej konsekwentnych krytyków AIPAC w Kongresie jest Tom Massie. Jego zarzuty opierają się na osobistym doświadczeniu (od 2012 r. jest kongresmenem) i skupiają się na tym, że lobby wywiera zbyt duży wpływ na amerykańską politykę zagraniczną, kosztem interesów USA („America First”). W wywiadzie z Tuckerem Carlsonem (2024) Massie powiedział wprost: „Wszyscy oprócz mnie mają swojego przedstawiciela AIPAC. Taki ‘babysitter’ z AIPAC”. Ta ‘opiekunka dla dzieci” z AIPAC utrzymuje stały kontakt z politykiem, doradza i wywiera presję na głosowania w sprawach Izraela. Massie jest jednym z nielicznych, którzy odmówili takiej „opieki” i nawet zbanowali AIPAC w swoim biurze.
Serwis The Grayzone opublikował pozyskane nagranie audio z nieoficjalnej sesji podczas szczytu kongresowego AIPAC w 2025 r. Nagranie, zarejestrowane przez jednego z uczestników panelu dyskusyjnego, zawiera wypowiedź nowego dyrektora generalnego AIPAC, Elliota Brandta, opisującego, że jego organizacja zyskała wpływy wśród trzech czołowych urzędników ds. bezpieczeństwa narodowego w administracji Trumpa – sekretarza stanu Marco Rubio, dyrektora ds. bezpieczeństwa narodowego Mike’a Waltza oraz dyrektora CIA Johna Ratcliffe’a, nazywając ich „kołami ratunkowymi” AIPAC w zespole ds. bezpieczeństwa narodowego Trumpa. Szczyt kongresowy przebiegał w atmosferze niepokoju, przywódcy AIPAC nakazali szeregowym członkom ukrycie identyfikatorów podczas opuszczania hotelu Marriott z obawy, że spotkają się z protestującymi przeciwko ludobójstwu. Poza nielicznymi sesjami, takimi jak przemówienie inauguracyjne izraelskiego premiera Benjamina Netanjahu, konferencja miała charakter nieoficjalny. W panelu obok zasiadała także Dana Stroul, była najwyższa rangą urzędniczka cywilna nadzorująca kwestie bliskowschodnie w Departamencie Obrony administracji Bidena, kierując polityką wobec Iranu, Syrii oraz praktycznie wszystkimi innymi kwestiami istotnymi dla Izraela. Teraz Stroul pełni funkcję dyrektora ds. badań w Washington Institute for Near East Policy, neokonserwatywnym think tanku, który pierwotnie powstał jako ośrodek badawczy stowarzyszenia AIPAC. Stroul jasno stwierdziła, że obrona strategicznych interesów Izraela powinna stanowić najwyższy priorytet rządu USA, a Waszyngton powinien pogłębiać swoje „wzajemnie korzystne”, szczególne relacje ze swoim „silnym partnerem” w Tel Awiwie. Stroul bagatelizowała rzeź w Strefie Gazy, uznając ją za wynik taktyk Hamasu, które miały na celu maksymalizację liczby dzieci zabitych przez Izrael. Ona i inni lobbyści izraelscy niepokoili się wpływem wojny po 7 października na poparcie społeczne dla państwa żydowskiego. Szczególnie niepokoiły ją próby, podejmowane przez senatora Berniego Sandersa, wymuszenia głosowania nad pakietami pomocy wojskowej dla Izraela, co jej zdaniem nigdy nie powinno być przedmiotem otwartej debaty.
Jej zdaniem Izrael pełni również rolę ważnego sojusznika Stanów Zjednoczonych z ważnego społecznie wzgledu: „Jedną z rzeczy, o której często słyszy się zarówno wśród skrajnej prawicy, jak i skrajnej lewicy, jest to, że nie chcą oni, aby młodzi mężczyźni i kobiety, amerykańscy żołnierze, wyruszali na wojnę na Bliskim Wschodzie ani nigdzie indziej. Sposobem na to, by młodzi Amerykanie nie narażali się na niebezpieczeństwo, jest więc inwestowanie w silnych partnerów, którzy potrafią sami się bronić. Takim partnerem jest Izrael.”
“Panie Mariuszu - jak można Pana wesprzeć?” - zadał mi pytanie jeden z moich subskrybentów. Blog na Substacku jest to hobby czasochłonne, ale nie planowałem tej działalności, jako źródła dodatkowego dochodu (do tej pory mam jednego płatnego subskrybenta ochotnika). Ale jeśli ktokolwiek uważa, że warto udzielić mi wsparcie finansowe - to poniższa zrzutka daje taką możliwość. Za każdą wpłatę - serdecznie dziękuję :)
Źródła:
https://thegrayzone.com/2025/04/09/aipac-access-trump-natsec-officials-leaked/

